Młoda i obiecująca jestem oczywiście ja. A na zdjęciu Ania, z dzisiejszej sesji, na której myślałam, że zatłukę statyw Damianem. Tak mnie zdenerwował ten statyw.
Napisane na spotkaniu z Ewą Lipską (miłą dla ucha i rozumu). Moje delikatne detektory wykryły czającą się w powietrzu poezję. Wiersz wymaga wczytania się i jest mocno meteorologiczny.